EIGHT & BOB CAP D'ANTIBES Woda toaletowa 100ML

  • szt.
  • 725,00 zł / szt.
  • 100 ml ( 725,00 zł za 100 ml )

WODA TOALETOWA

 

PRZY ZAKUPIE TEGO PRODUKTU OTRZYMASZ OD NAS BON NA NASTĘPNE ZAKUPY W WYSOKOŚCI 30 ZŁ

 

Zobacz pozostałe pojemności

Rozmiar: flakon
Stężenie zapachu: woda toaletowa
Rodzina zapachowa: aromatyczne (fougere)

Cap d' Antibes - Wielki błękit

 

Miejscowość Antibes na Lazurowym Wybrzeżu było dla Alberta Fouqueta swoistym rajem na ziemi. W tym czarującym miejscu na Francuskiej Riwierze, Albert wzorem ówczesnych europejskich elit spędzał w latach 30. wakacje. Wakacje, które trwały od wczesnej wiosny aż po ostatnie dni lata – a warto wiedzieć, że w tamtych czasach tylko nieliczni, finansowo zabezpieczeni, mogli sobie pozwolić na luksus spędzania czasu na Francuskiej Riwierze.

 

Uwielbiany przez Alberta „Wielki błękit” to poranki spędzane na pokładzie jachtu, złote zachody słońca w ogrodach hotelu Eden Roc, ekscutujace wieczory, których mrok skrzył się śmiechem wesołych, towarzyskich zabaw. Przez cały rok, w mroźnym Paryżu, Albert z utęsknieniem czekał na kolejne wakacje, w skupieniu pracując nad perfumami, w których pragnął oddać wspomnienia słonecznych dni z Antibes.

 

Efektem tej pracy był Cap d’Antibes – zapach, który powstał z tęsknoty za wakacyjnymi chwilami, po to, by przynieść Albertowi czystą przyjemność ze wspomniał, który szybko stał się jego ulubioną kompozycją. 

 

Cap d`Antibes powraca po wielu latach, tym razem po to, by cieszyć tych, którzy docenią jego onieśmielające piękno. To kompozycja drzewna, niezwykle męska, wyrafinowana i bardzo aromatyczna. Zapach otwierają świeże, naturalne nuty mięty i liści fiołka, które zostały wzmocnione intensywnymi korzennymi akordami cynamonu i przypraw. Ponadto zmysłowy mech dębowy zmieszano z aromatycznymi, zielonymi nutami drzewnymi - dodając całej kompozycji kunsztu. Cedr i sandałowiec splatają się z kadzidłem i wanilią, przynosząc błogi, aromatyczny spokój.

 

Skład: 

Nuty głowy: mięta, liście fiołka, brzoza

Nuty serca: cynamon, mech, nuty aromatyczne

Nuty bazy: cedr, kadzidło, wanilia

 

Rodzina zapachowa: aromatyczna 

 

Nos: Albert Fouquet

 

Data powstania: 2014

 

EIGHT & BOB

 

Albert Fouquet, syn paryskiego arystokraty, należał do elitarnej części francuskiego społeczeństwa początku XX w. Był koneserem perfum. W pracowni na górnym piętrze rodzinnego zamku, wspierany przez Philippe - rodzinnego lokaja, tworzył i udoskonalał esencje dla osobistego użytku. Na każdym spotkaniu towarzyskim, na które był zapraszany, zaskakiwał wyjątkowym zapachem, a elita zgłaszała nań coraz większe zapotrzebowanie. Fouquet konsekwentnie odrzucał propozycje sprzedaży.

Pewnej nocy w 1937 r. podczas letnich wakacji na Lazurowym Wybrzeżu, Albert poznał młodego amerykańskiego studenta Johna F. Kennedy'ego, podróżującego po Francji kabrioletem. JFK natychmiast zachwycił się zapachem noszonym przez Alberta. Urok i przyjazność Kennedy'ego skłoniły Alberta do podarowania mu próbki swojej wody kolońskiej. Pozostawił ją w hotelu następnego ranka z dopiskiem: "w tej fiolce, odnajdziesz odrobinę francuskiego uroku, której brakuje Twojej amerykańskiej osobowości".

Po powrocie z wakacji, Albert otrzymał list od Johna, w którym przyjaciel dziękował mu za gest i informował o sukcesie, jaki odniósł zapach wśród jego przyjaciół. Prosił Alberta o kolejnych osiem próbek, a "jeśli wystarczy esencji to o jeszcze jedną dla Boba." Nie rozumiejąc w pełni tej prośby, Albert postanowił wysłać pudełeczko z taką ilością dodatkowych próbek, aby zrekompensować koszty transportu. Był perfekcjonistą i pragnął, aby jego dzieło było godnie podane. Nie wypełnił zlecenia aż do momentu znalezienia przez Philippe pięknych szklanych fiolek w paryskiej aptece. Albert uznał je za odpowiednie dla jego wody kolońskiej i nazwał zabawnym życzeniem Johna: "Eight&Bob".

Albert nie mógł uwierzyć, kiedy po kilku miesiącach zaczął otrzymywać listy ze Stanów Zjednoczonych z prośbą od hollywoodzkich reżyserów, producentów i aktorów takich, jak Cary Grant czy James Stewart.

 

Wszyscy chcieli wodę kolońską "Eight&Bob", którą odkryli za sprawą Josepha Kennedy'ego, ojca Johna, który utrzymywał stosunki z "gwiazdami" dzięki swojej poprzedniej pracy w przemyśle filmowym.